Co jest nie tak z dzisiejszymi HR-owcami?

Dział zasobów ludzkich to jedna z najbardziej kluczowych komórek w organizacji. To on odpowiada za rekrutację nowych pracowników, utrzymywanie relacji z aktualnymi, realizowanie pracowniczych potrzeb, zapewnianie spójności z przepisami prawa pracy i prawa cywilnego, a często również za płace, planowanie i politykę kadrową firmy. To HRy przejmują na siebie ciężar wszelkich codziennych operacji związanych z zatrudnianiem pracowników, a, jak wiadomo, pracownik to w myśl klasycznej ekonomii podstawowy zasób każdego przedsiębiorstwa. Poziom skomplikowania zadań jakie stawia się przed działem zasobów ludzkich sprawia jednak, że nawet doświadczonym HR-owcom zdarzają się potknięcia. Poniżej przeczytacie jakie.

Problemy z rekrutacją

Tutaj o potknięcia nietrudno. Pierwsze spotkania z potencjalnym pracownikiem to sfera, w której o błąd ludzki nietrudno po obu stronach stołu. Jednym z najczęstszych grzechów rekruterów niezmiennie od zawsze jest brak przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej lub nadmierne spoufalanie się z kandydatem do pracy. Nierzadko zdarza się też, że rekruter zadaje zbyt osobiste pytania, co owocuje nie tylko niezręczną atmosferą ale może prowadzić nawet do konsekwencji prawnych. Na porządku dziennym jest tez zbytnie przywiązywanie wagi do CV kandydata i kurczowe trzymanie się treści dokumentów aplikacyjnych lub stosowanie tanich i wyświechtanych trików rekrutacyjnych, które mają za zadanie przetestować kandydata, w efekcie powodując tylko zażenowanie i stres, a nie dając żadnych miarodajnych wyników w zamian.

Brak komunikacji z pracownikami

Najczęstsze błędy działu HR to jednak powtarzające się problemy z komunikacją. Kadry powinny być łącznikiem pomiędzy szeregowym pracownikiem firmy a jej kadrą zarządzającą, powinny pozwalać na przekazywanie komunikacji w obie strony, w sposób spójny, klarowny i zrozumiały przede wszystkim dla pracownika. Błędami są brak odzewu na pytania pracowników, zbywanie ich wymówkami, utrudnianie dostępu do jawnej informacji i odbieranie zdolności pracownika do egzekwowania posiadanych praw pracowniczych, czy to wynikających z przepisów ogólnych, czy z regulacji wewnątrz firmy. Nadmierna koncentracja na biurokracji i skupienie na procedurach to prawdopodobnie najczęstsze przyczyny zachwiania komunikacji na linii pracownik – pracodawca.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Niedobór specjalistycznej kadry – co robić?

Jednym z podstawowych pytań, jakie właściciele i zarządy firm stawiają sobie na etapie planowanie polityki kadrowej, jest dylemat dotyczący sposobu...

Zamknij